Wysłany: Czw 04 Mar, 2010 17:11 Sruby mocowania chlapacza i nadkola plastikowego w Caro +
Witam wszystkich. Podczas odkręcania plastikowego nadkola urwała mi się śruba która trzyma chlapacz i nadkole od dołu. Ma ktoś jakiś patent co zrobić z tym fantem?? pozdrawiam
Dorażnie musisz dać blachowkręta (sam tak mam). Uprzedzam jedynie, że ciężko się toto wkręca bo blacha tam dość gruba. W tym roku przy okazji częściowego remontu chcę przewiercić to miejsce po śrubie na wylot i wspawać tam śrubę lub gwintowany pręt o dużej twardości.
# SeBa89 Członek Stowarzyszenia Sebastian Więckowski
Wiek: 20 Dołączył: 10 Sty 2007 Skąd: Kozienice
Wysłany: Czw 04 Mar, 2010 18:15
mozna tez przynitowac
_________________ z FSO były: 125p 1.5L '83 i Polonez Caro 1.5GLE '91 L-49 jest:
Polonez Caro Plus 1.6 GSi '99 i 1.4 GTi 16V '97
a no wlasnie. Urwało mi się to dziadostwo przy samym nadkolu heh. a nitowanie nie wchodzi w gre ponieważ nie chce robic plastikowego nadkola na stałe itp, chodzi mi głownie o dostep do ponownej konserwacji itp. Ma ktos jeszcze jakies pomysły i sugestie?
_________________ KOCHAM POLSKĄ MOTORYZACJĘ
Ostatnio zmieniony przez zmiennik1313 Czw 04 Mar, 2010 18:58, w całości zmieniany 1 raz
Utrzymac utrzyma, ale jak pokazuje moje doświadczenie szlag by mnie dawno trafił jakbym miał demontować nadkole przez rozwiercenie nita. Szkoda czasu na druciarstwo, czas zrobić to porządnie.
Utrzymac utrzyma, ale jak pokazuje moje doświadczenie szlag by mnie dawno trafił jakbym miał demontować nadkole przez rozwiercenie nita. Szkoda czasu na druciarstwo, czas zrobić to porządnie.
masz racje
\z nitem to tylko rozwiazanie czasowe
a dało by się jakoś tak do tej starej śruby dospawac kawałek nowej?/
Dałoby, ale po co kombinować? Uciąć flexem resztkę starej, rozwiercić, nagwintować na nowo... Ale to trzeba mieć czym. Inne rozwiązanie to wsadzenie w wywiercony otwór nagwintowanego pręta i przyspawanie... Łeee, gówniana sprawa, takie proste.
_________________ "Żerań to tylko fragment warszawskiego przemysłu."
Dać to się wszystko da, tylko nie wiem czy warto się tak męczyć w tych warunkach pogodowych. Teraz daj wkręta, a jak się zrobi ciepło to można śrubę wspawać jak trzeba. Zresztą... Jak do starej śruby dospawasz nowy kawałek to bez gwintowania miejsca łączenia nie dociągniesz dobrze nakrętki. Efekt będzie taki, że nadkole albo nie będzie przylegało do blachy albo będzie Ci stukac i latać.
Dać to się wszystko da, tylko nie wiem czy warto się tak męczyć w tych warunkach pogodowych. Teraz daj wkręta, a jak się zrobi ciepło to można śrubę wspawać jak trzeba. Zresztą... Jak do starej śruby dospawasz nowy kawałek to bez gwintowania miejsca łączenia nie dociągniesz dobrze nakrętki. Efekt będzie taki, że nadkole albo nie będzie przylegało do blachy albo będzie Ci stukac i latać.
Masz racje. Czyli co twoim zdaniem powinienem zrobic aby to wszystko miało " rce i nogi" rozwierci starą śrube czy po prostu walnać w nadkolu nowy otwór i zrobić na jakiegoś blachowkręta/?
Czyli co twoim zdaniem powinienem zrobic aby to wszystko miało " rce i nogi"
Nie rozwiercać starej śruby, wykorzystać ją jako element dający możliwość podczepienie chlapacza (resztka śruby wejdzie Ci w owalne miejsce w chlapaczu) i wycentrowania całości. W jakimś miejscu obok (patrz jak Ci będzie łapac nadkole i chlapacz) nawierć blachę i przez nadkole i chlapacz daj blachowkręta. Na wiosnę możesz zrobić profi - zeszlifować starą śrubę, nawiercić otwóri przyspawać w tym miejscu nową (albo śrubę od środka nadwozia albo nagwintowany pręt. Wokół można jeszcze dać odrobinę pasty uszczelniającej i tyle. Przez nakręceniem nakrętki nasmaruj gwint, a po przykręceniu daj jeszcze na to smar żeby nie puszczało wody.
Czyli co twoim zdaniem powinienem zrobic aby to wszystko miało " rce i nogi"
Nie rozwiercać starej śruby, wykorzystać ją jako element dający możliwość podczepienie chlapacza (resztka śruby wejdzie Ci w owalne miejsce w chlapaczu) i wycentrowania całości. W jakimś miejscu obok (patrz jak Ci będzie łapac nadkole i chlapacz) nawierć blachę i przez nadkole i chlapacz daj blachowkręta. Na wiosnę możesz zrobić profi - zeszlifować starą śrubę, nawiercić otwóri przyspawać w tym miejscu nową (albo śrubę od środka nadwozia albo nagwintowany pręt. Wokół można jeszcze dać odrobinę pasty uszczelniającej i tyle. Przez nakręceniem nakrętki nasmaruj gwint, a po przykręceniu daj jeszcze na to smar żeby nie puszczało wody.
dziekuje ślicznie. Tak tez zrobiłem i trzyma się ładnie. Ciesze sie ze znalazła sięosoba która to konkretniei łopatologicznie opisała , a nie gadała jakieś bzdety. pozdrawiam jeszce raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach