Forum Stowarzyszenia FSOAUTOKLUB Strona Główna Forum Stowarzyszenia FSOAUTOKLUB


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Strona Stowarzyszenia FSOAUTOKLUB

Poprzedni temat «» Następny temat
Sruby mocowania chlapacza i nadkola plastikowego w Caro +
Autor Wiadomość
zmiennik1313 
FSO POLONEZ CARO PLUS 16.GLI

Wiek: 26
Dołączył: 18 Sty 2010
Skąd: MAŁA WIEŚ/koło Płocka
Ostrzeżeń:
 4/3/6
Wysłany: Czw 04 Mar, 2010 17:11   Sruby mocowania chlapacza i nadkola plastikowego w Caro +

Witam wszystkich. Podczas odkręcania plastikowego nadkola urwała mi się śruba która trzyma chlapacz i nadkole od dołu. Ma ktoś jakiś patent co zrobić z tym fantem?? pozdrawiam
_________________
KOCHAM POLSKĄ MOTORYZACJĘ
 
 
MichalSW 

Wiek: 30
Dołączył: 15 Sty 2007
Skąd: Kielce
Wysłany: Czw 04 Mar, 2010 18:08   

Dorażnie musisz dać blachowkręta (sam tak mam). Uprzedzam jedynie, że ciężko się toto wkręca bo blacha tam dość gruba. W tym roku przy okazji częściowego remontu chcę przewiercić to miejsce po śrubie na wylot i wspawać tam śrubę lub gwintowany pręt o dużej twardości.
 
 
# SeBa89 
Członek Stowarzyszenia
Sebastian Więckowski


Wiek: 20
Dołączył: 10 Sty 2007
Skąd: Kozienice
Wysłany: Czw 04 Mar, 2010 18:15   

mozna tez przynitowac
_________________
z FSO były: 125p 1.5L '83 i Polonez Caro 1.5GLE '91 L-49 jest:
Polonez Caro Plus 1.6 GSi '99 i 1.4 GTi 16V '97
 
 
zmiennik1313 
FSO POLONEZ CARO PLUS 16.GLI

Wiek: 26
Dołączył: 18 Sty 2010
Skąd: MAŁA WIEŚ/koło Płocka
Ostrzeżeń:
 4/3/6
Wysłany: Czw 04 Mar, 2010 18:56   

a no wlasnie. Urwało mi się to dziadostwo przy samym nadkolu heh. a nitowanie nie wchodzi w gre ponieważ nie chce robic plastikowego nadkola na stałe itp, chodzi mi głownie o dostep do ponownej konserwacji itp. Ma ktos jeszcze jakies pomysły i sugestie?
_________________
KOCHAM POLSKĄ MOTORYZACJĘ
Ostatnio zmieniony przez zmiennik1313 Czw 04 Mar, 2010 18:58, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
jurek_j 


Wiek: 17
Dołączył: 09 Sty 2007
Skąd: Nowiny Wlk
Wysłany: Czw 04 Mar, 2010 19:14   

Nit zawsze można można rozwiercić...
_________________
"Żerań to tylko fragment warszawskiego przemysłu."
 
 
zmiennik1313 
FSO POLONEZ CARO PLUS 16.GLI

Wiek: 26
Dołączył: 18 Sty 2010
Skąd: MAŁA WIEŚ/koło Płocka
Ostrzeżeń:
 4/3/6
Wysłany: Czw 04 Mar, 2010 19:19   

jurek_j napisał/a:
Nit zawsze można można rozwiercić...


masz racje jak najbardziej
ale czy utrzyma to nadkole i chlapacz?
_________________
KOCHAM POLSKĄ MOTORYZACJĘ
 
 
MichalSW 

Wiek: 30
Dołączył: 15 Sty 2007
Skąd: Kielce
Wysłany: Czw 04 Mar, 2010 19:35   

zmiennik1313 napisał/a:
ale czy utrzyma to nadkole i chlapacz?


Utrzymac utrzyma, ale jak pokazuje moje doświadczenie szlag by mnie dawno trafił jakbym miał demontować nadkole przez rozwiercenie nita. Szkoda czasu na druciarstwo, czas zrobić to porządnie.
 
 
zmiennik1313 
FSO POLONEZ CARO PLUS 16.GLI

Wiek: 26
Dołączył: 18 Sty 2010
Skąd: MAŁA WIEŚ/koło Płocka
Ostrzeżeń:
 4/3/6
Wysłany: Czw 04 Mar, 2010 20:07   

MichalSW napisał/a:
zmiennik1313 napisał/a:
ale czy utrzyma to nadkole i chlapacz?


Utrzymac utrzyma, ale jak pokazuje moje doświadczenie szlag by mnie dawno trafił jakbym miał demontować nadkole przez rozwiercenie nita. Szkoda czasu na druciarstwo, czas zrobić to porządnie.


masz racje
\z nitem to tylko rozwiazanie czasowe
a dało by się jakoś tak do tej starej śruby dospawac kawałek nowej?/
_________________
KOCHAM POLSKĄ MOTORYZACJĘ
 
 
jurek_j 


Wiek: 17
Dołączył: 09 Sty 2007
Skąd: Nowiny Wlk
Wysłany: Czw 04 Mar, 2010 20:13   

Dałoby, ale po co kombinować? Uciąć flexem resztkę starej, rozwiercić, nagwintować na nowo... Ale to trzeba mieć czym. Inne rozwiązanie to wsadzenie w wywiercony otwór nagwintowanego pręta i przyspawanie... Łeee, gówniana sprawa, takie proste.
_________________
"Żerań to tylko fragment warszawskiego przemysłu."
 
 
MichalSW 

Wiek: 30
Dołączył: 15 Sty 2007
Skąd: Kielce
Wysłany: Czw 04 Mar, 2010 20:15   

Dać to się wszystko da, tylko nie wiem czy warto się tak męczyć w tych warunkach pogodowych. Teraz daj wkręta, a jak się zrobi ciepło to można śrubę wspawać jak trzeba. Zresztą... Jak do starej śruby dospawasz nowy kawałek to bez gwintowania miejsca łączenia nie dociągniesz dobrze nakrętki. Efekt będzie taki, że nadkole albo nie będzie przylegało do blachy albo będzie Ci stukac i latać.
 
 
OLO 
3xFIAT


Wiek: 32
Dołączył: 09 Sty 2007
Skąd: Wawa
Wysłany: Pią 05 Mar, 2010 08:41   

jurek_j napisał/a:
Uciąć flexem resztkę starej, rozwiercić, nagwintować na nowo...

Ty widziałeś wogóle mocowanie o którym mówimy?
_________________
"Muzyka to najlepszy lek,
ona jest jak w długiej trasie 4 bieg"
 
 
jurek_j 


Wiek: 17
Dołączył: 09 Sty 2007
Skąd: Nowiny Wlk
Wysłany: Pią 05 Mar, 2010 16:22   

Widzieć widziałem, trochę czasu temu, mogło się pomylić...
_________________
"Żerań to tylko fragment warszawskiego przemysłu."
 
 
zmiennik1313 
FSO POLONEZ CARO PLUS 16.GLI

Wiek: 26
Dołączył: 18 Sty 2010
Skąd: MAŁA WIEŚ/koło Płocka
Ostrzeżeń:
 4/3/6
Wysłany: Pią 05 Mar, 2010 16:28   

MichalSW napisał/a:
Dać to się wszystko da, tylko nie wiem czy warto się tak męczyć w tych warunkach pogodowych. Teraz daj wkręta, a jak się zrobi ciepło to można śrubę wspawać jak trzeba. Zresztą... Jak do starej śruby dospawasz nowy kawałek to bez gwintowania miejsca łączenia nie dociągniesz dobrze nakrętki. Efekt będzie taki, że nadkole albo nie będzie przylegało do blachy albo będzie Ci stukac i latać.


Masz racje. Czyli co twoim zdaniem powinienem zrobic aby to wszystko miało " rce i nogi" rozwierci starą śrube czy po prostu walnać w nadkolu nowy otwór i zrobić na jakiegoś blachowkręta/?
_________________
KOCHAM POLSKĄ MOTORYZACJĘ
 
 
OLO 
3xFIAT


Wiek: 32
Dołączył: 09 Sty 2007
Skąd: Wawa
Wysłany: Pią 05 Mar, 2010 18:55   

Przez 24h jużbyś się z tym uporał...
_________________
"Muzyka to najlepszy lek,
ona jest jak w długiej trasie 4 bieg"
 
 
zmiennik1313 
FSO POLONEZ CARO PLUS 16.GLI

Wiek: 26
Dołączył: 18 Sty 2010
Skąd: MAŁA WIEŚ/koło Płocka
Ostrzeżeń:
 4/3/6
Wysłany: Pią 05 Mar, 2010 19:04   

OLO napisał/a:
Przez 24h jużbyś się z tym uporał...


:572: :P
_________________
KOCHAM POLSKĄ MOTORYZACJĘ
 
 
MichalSW 

Wiek: 30
Dołączył: 15 Sty 2007
Skąd: Kielce
Wysłany: Pią 05 Mar, 2010 19:21   

zmiennik1313 napisał/a:
Czyli co twoim zdaniem powinienem zrobic aby to wszystko miało " rce i nogi"


Nie rozwiercać starej śruby, wykorzystać ją jako element dający możliwość podczepienie chlapacza (resztka śruby wejdzie Ci w owalne miejsce w chlapaczu) i wycentrowania całości. W jakimś miejscu obok (patrz jak Ci będzie łapac nadkole i chlapacz) nawierć blachę i przez nadkole i chlapacz daj blachowkręta. Na wiosnę możesz zrobić profi - zeszlifować starą śrubę, nawiercić otwóri przyspawać w tym miejscu nową (albo śrubę od środka nadwozia albo nagwintowany pręt. Wokół można jeszcze dać odrobinę pasty uszczelniającej i tyle. Przez nakręceniem nakrętki nasmaruj gwint, a po przykręceniu daj jeszcze na to smar żeby nie puszczało wody.
 
 
zmiennik1313 
FSO POLONEZ CARO PLUS 16.GLI

Wiek: 26
Dołączył: 18 Sty 2010
Skąd: MAŁA WIEŚ/koło Płocka
Ostrzeżeń:
 4/3/6
Wysłany: Sob 06 Mar, 2010 15:10   

MichalSW napisał/a:
zmiennik1313 napisał/a:
Czyli co twoim zdaniem powinienem zrobic aby to wszystko miało " rce i nogi"


Nie rozwiercać starej śruby, wykorzystać ją jako element dający możliwość podczepienie chlapacza (resztka śruby wejdzie Ci w owalne miejsce w chlapaczu) i wycentrowania całości. W jakimś miejscu obok (patrz jak Ci będzie łapac nadkole i chlapacz) nawierć blachę i przez nadkole i chlapacz daj blachowkręta. Na wiosnę możesz zrobić profi - zeszlifować starą śrubę, nawiercić otwóri przyspawać w tym miejscu nową (albo śrubę od środka nadwozia albo nagwintowany pręt. Wokół można jeszcze dać odrobinę pasty uszczelniającej i tyle. Przez nakręceniem nakrętki nasmaruj gwint, a po przykręceniu daj jeszcze na to smar żeby nie puszczało wody.


dziekuje ślicznie. Tak tez zrobiłem i trzyma się ładnie. Ciesze sie ze znalazła sięosoba która to konkretniei łopatologicznie opisała , a nie gadała jakieś bzdety. pozdrawiam jeszce raz :P
_________________
KOCHAM POLSKĄ MOTORYZACJĘ
 
 
MichalSW 

Wiek: 30
Dołączył: 15 Sty 2007
Skąd: Kielce
Wysłany: Sob 06 Mar, 2010 15:52   

A nie ma za co :) Przerabiałem w pierwszym roku użytkowania mojego bolidu. :P Tez się franca urwała.
 
 
zmiennik1313 
FSO POLONEZ CARO PLUS 16.GLI

Wiek: 26
Dołączył: 18 Sty 2010
Skąd: MAŁA WIEŚ/koło Płocka
Ostrzeżeń:
 4/3/6
Wysłany: Nie 07 Mar, 2010 00:43   

MichalSW napisał/a:
A nie ma za co :) Przerabiałem w pierwszym roku użytkowania mojego bolidu. :P Tez się franca urwała.


heh to jest moje 3 Fso ale tylko jako zabawka , bo na codzien to VW jest heh.
_________________
KOCHAM POLSKĄ MOTORYZACJĘ
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group