Od 5 lat stosuję Mobil SuperM 15W40 i nie narzekam. Silniki OHV były konstruowane jak był w sprzedaży tylko Selektol, wychodzę więc z założenia, że markowy minerał w zupełności wystarczy. A z tym rozszczelnianiem silnika po przejściu z minerału na syntetyk tez bym nie przesadzał. W poprzednim GLE po 50 tys km przejechanych na róznych minerałach został wlany półsyntetyk Lotosa i nie zaobserwowałem wycieków.
Silniki OHV były konstruowane jak był w sprzedaży tylko Selektol,
To już w ok. 1939r sprzedawano tego badziewnego Selektola?
W moim dwusuwie, to przejście z Mixola na półsyntetyka przeprowadziłem mieszając jeden olej z drugim, ale tutaj to nie ma racji bytu.
Wypłukiwanie nagaru to jedno, a nagar znajdujący się w silniku to drugie... Jak z dole silnika niby miałby znaleźć się nagar? Nie potrafię sobie tego wyobrazić... Komory spalania, tak i owszem, tym bardziej, jeśli silnik żłopie olej...
Osobiście bym nie cudował diametralnie, przepłukał silnik pierwszym lepszym olejem, potem zalał jakiegoś lepszego minerała i przy następnej wymianie najwyżej przeszedł na półsyntetyka, czy co tam... Albo rozebrać silnik, wyczyścić wszystko, złożyć i zalać, czym dusza zapragnie .
_________________ "Żerań to tylko fragment warszawskiego przemysłu."
Braciaka Polonez jeździ na Lotosie 5w40 od nowości (130tys.) i aż dziw mnie bierze że na piątym biegu dokręci się do ponad 5,5 tys. z kolei moja ohvka cały żywot przejeździła na mineralnym Lotosie i też aż do swapa nie narzekałem na jej osiągi(220tys.). Dohc użytkuje na Lotosie 10W40 jestem jak najbardziej zadowolony, ale już zakupiłem piątkę ELFa i zobaczę czy są jakieś pozytywne strony tego.
_________________ OHV było dobre DOHC jest złeeee ;)
Mój poldek od nowości czyli już 78tys km jeździ na minerlanym Shellu 15W40, silnik jest suchy, cyka jak zegarek
_________________ Polonez Caro 1.6 GLE o mocy 87 kucy z 1994 roku z przebiegiem tylko 068000km w pięknym ciemnym zielonym metaliku L-117 :)
To już historia, pojechał w świat z przebiegiem 079000km. Czas polować na wczesnego MR-a
Wiek: 25 Dołączył: 23 Gru 2008 Skąd: Borgowo k. Śremu
Wysłany: Czw 15 Paź, 2009 19:41
lekka zmiana tematu.
czy po wymianie oleju na świeży może wzrosnąć ciśnienie oleju??
jak był zalany stary olej to ciśnienie wynosiło ok 0.3 - 0.35 - teraz po zalaniu świeżego oleju ciśnienie jest większe niż 0.35 niekiedy sięgające 0.45 - jest to wynik nowego oleju czy porostu za dużo wlane? (jak dużo nie wiem, dostrzegłem dopiero teraz że ciśnienie jest większe) - sprawdzę jutro poziom na bagnecie
_________________ poszukuje: zdjęć, artykułów o PN Truck 88 - 92
Tak sobie myślę, nie chcę zmieniac na półsyntetyk, opinie sa podzielone co do skutków ubocznych, natomiast zastanawiam się, czy warto przejśc z Shella 15w40 rzecz jasna, na Elfa Sporti również 15w40, który z mineralnych jest faktycznie godny polecenia a jednocześnie dostepny na rynku PL
Polecam Elf Sporti - u mnie silnik od nowości na olejach mineralnych, od przebiegu 130 tysięcy właśnie na Elfie i teraz przy 317 tysiącach w dalszym ciągu silnik ma się dobrze i nie wymaga remontu.
Ja jeździłem od paru ładnych lat ma Elfie Sporti mineralnym i ostatnio przeszedłem na Lotos. Dowiedziałem się ze Elf jest dobry, ale tylko do czasu ponieważ pozniej traci własciwości. Znajomy pisał nawet pracę magisterską o tym . Silnik wymagał remontu przy 140 tyś, panewy się tłukły. Przeprowadziłem remont i zalany jest Lotosem.
Taki zapozniony w rozwoju silnik jak OHV ma w d... jakiej marki jest olej. Wazne zeby byl regularnie zmieniany i nie rozcienczany benzyna oraz plynem chlodzacym. Stad tez rozne przeciwstawne opinie "fachowcuff" o tym ze ten olej zly a tamten dobry. Nie zmieniaja, nie dolewaja oleju, paluja silnik a potem wydaja "opinie". Podrobki moze sie zdarzaja, ale przeciez wystarczy raz na rok do supermarketu podjechac, zeby kupic tani i dobry olej...
Edit: od kilkunastu lat uzywam syntetykow 5W40 i nie mam problemow z cisnieniem, nagarem czy szlamem.
_________________ Ford Mondeo ST200 Turnier, 2000 --> do sprzedania
FSO Polonez Caro Plus GLI, 1998 --> na czesci
FSO Polonez Caro Plus GSI, 2002 --> biorca
Ostatnio zmieniony przez Ambrosios Sob 06 Mar, 2010 12:45, w całości zmieniany 3 razy
Taki zapozniony w rozwoju silnik jak OHV ma w d... jakiej marki jest olej. Wazne zeby byl regularnie zmieniany i nie rozcienczany benzyna oraz plynem chlodzacym. Stad tez rozne przeciwstawne opinie "fachowcuff" o tym ze ten olej zly a tamten dobry. Nie zmieniaja, nie dolewaja oleju, paluja silnik a potem wydaja "opinie". Podrobki moze sie zdarzaja, ale przeciez wystarczy raz na rok do supermarketu podjechac, zeby kupic tani i dobry olej...
Chyba o to właśnie chodzi. U mnie jak w zegarku, co 10 tysięcy km zalewam nowy olej - choć w instrukcji dopuszczają co 15 tysięcy km. Nie dolewam, bo nie muszę. I jakoś to się kręci do przodu. Nie narzekam.
Ja się właśnie zastanawiam nad tematem oleju, bo niedługo czeka mnie wymiana. Fiat odkąd jest "w rodzinie" jeździ na castrolu gtx3 15w40 sl/cf. Trochę sobie lubi spalić, trochę mu wycieknie, tak, że powiedzmy dolewane jest około litr na 3000 km. Mocno nagrzany silnik na wolnych obrotach potrafi też rozżarzyć kontrolkę ciśnienia. No ale to mniej-więcej standard dla fiata z silnikiem 115c nie remontowanym od nie wiadomo jak dawna.
W szarym problem był podobny, testowałem olej shella "high mileage", też sl/cf, ale 15w50. Wyższa liczba po "w" odpowiada o ile mi wiadomo za gęstość w wysokich temperaturach.
Ciężko było o rozsądne wyniki testów, bo tam silnik i tak rzygał olejem z odmy, ale problem żarzącej się kontrolki ciśnienia trochę osłabł.
No i teraz rozważam trzy opcje.
1. zostać przy takim samym oleju, jaki jest obecnie,
2. zalać shellem 15w50
3. zalać też 15w50, ale motulem, "4100 power".
Ten ostatni to jest syntetyk i w ogóle nie wiem, co się stanie, jak go zaleję.
Moje 1.6 po remoncie zalałem Mobilem 10W40. Pięknie chodzi, w zimie -24*C i od razu zapalał, na V biegu 5tys obr i leci A 1.4 zalane jest valvoline 15W.
Coś chyba za tanio? http://www.allegro.pl/ite...05_00_acea.html W stosunku do shella 15w40 cena podoba, skusić się na tego co w linku czy szukać 15w50 Valvoline? Ew Motula 15w40?
Ja mysle, ze do Poloneza to co najmniej Castrol Magnatec. Idz i kup w duzym, sieciowym supermarkecie dowolny olej, najlepiej polski (zyski zostana w kraju), co do ktorego wiadomo, ze trafil tam prosto od producenta. Olej z malego sklepiku czy na alledrogo to taki sam dobry pomysl jak kupowanie tam wodki. Niestety polska rzeczywistosc. Wieksza szansa ze trafisz podrobe niz oryginal. Zwlaszcza jak cena jest podejrzana.
_________________ Ford Mondeo ST200 Turnier, 2000 --> do sprzedania
FSO Polonez Caro Plus GLI, 1998 --> na czesci
FSO Polonez Caro Plus GSI, 2002 --> biorca
Ostatnio zmieniony przez Ambrosios Pon 26 Kwi, 2010 00:39, w całości zmieniany 2 razy
Leon, sam podałeś link do sklepu z Valvoline 15w50, ja sam uzasadnienia wiekszego nie widzę, chce po prostu wlać jakiś porzadny minerał, a wydawalo mi się ze Valvoline czy Motul to dobre oleje
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach